First days / Pierwsze dni

The past two days were busier than ever but very happy for us all. The 3 big brothers Kuba, Stefan and Patryk love their tiny baby and are delighted with another boy in the family… and so are we. Benon is a good natured solid character but full of his own ideas and opinions, typical for a boy of his age. I have put a few photos together which can be accessed by clicking on the image below. Thank you to all who sent us wishes, cards and messages.

W ciągu ostatnich dwóch dni doprawdy mieliśmy ręce pełne roboty, ale jesteśmy bardzo szczęśliwi. Trzej wielcy bracia Kuba, Stefan i Patryk radują się z kolejnego chłopczyka w rodzinie… i również my radujemy się z tego powodu. Benon jest solidnej budowy i jest raczej spokojny z natury, ale ma głowę pełną własnych pomysłów, jak każdy chłopak w jego wieku. Wybrałem kilka zdjęć w ostatnich dwóch dni, które można obejrzeć klikając na poniższe zdjęcie. Wszystkim, którzy przesłali, bądź osobiście składali nam życzenia bardzo serdecznie dziękujemy.

Benon Paul Dyśko

We are delighted to announce that we have four boys now. Benon Paul was born today at 5:37pm after a rather speedy but complication free delivery. He weights 9lb 4oz and is 59cm long, and is the biggest boy born in our  family to date. Mary and wee Ben are doing well and will be home soon.

W wielką radością ogłaszany, że mamy już czterech chłopców. Benon Paul urodził się dzisiaj o 17:37 w tempie dość przyspieszonym, ale na szczęście bez żadnych komplikacji. Waży 4.2kg, ma 59cm wzrostu i jest jak do tej pory największym chłopcem jaki się urodził w naszej rodzinie. Mary i mały Ben czują się dobrze i już wkrótce będą w domu.

Easter Egg! / Wielkanocne Jajo!

On Sunday morning the celebration of Easter was rather lively, almost in peace and harmony, and with definite shouts of joy from our boys! The chances are soon another little male voice will join the family choir, who knows? Male or female, any type of little voice is precious and very much welcome here.

W niedzielę rano radosne świętowanie wielkanocnego poranka odbyło się przy udziale naszych chłopców we względnej harmonii i pokoju, ale za to przy sporej dozie ‘radosnych’ okrzyków. Istnieje szansa, że kolejny męski głosik dołączy wkrótce do rodzinnego chóru, któż to wie? Męski czy żeński, każdy mały głosik jest bezcenny i zostanie przyjęty z otwartymi ramionami.

Wielkanoc / Easter 2009

Pan zmartwychwstał! Alleluja!
Tą kolorową pisanką-malowanką Kuby składamy wszystkim odwiedzającym naszą stronę trochę spóźnione, ale równie gorące, życzenia spokojnych i radosnych świąt Wielkiej Nocy.

Mary, Adam, Jakub, Stefan, Patryk i dzidziuś Nr 4… cierpliwie czekający na przyjście na świat 🙂

He is risen! Alleluia!
With this colourful painting of an Easter egg  by Kuba we would like to wish all those who visit our site a very Happy Easter!

Mary, Adam, Jakub, Stefan, Patryk + baby No 4… patiently waiting to be born 🙂

Pisanka

Spring at last / W końcu wiosna

I am aware that our Christmas message stayed on top of the news much longer than I would have liked to but we had such a looooong winter this year that many things got delayed. Always dark and wet and windy, nothing really too exciting to report. You could argue that for a good photographer or an imaginative writer bad weather does not exist, but I must admit, for me it definitely does. Fortunately, we have recently experienced a few nice spells of sunny weather which encouraged us to be more adventurous and take our mud loving boys into the wilderness of local country parks and botanical gardens where they could use their energy to good effect, i.e. mainly to put the washing machine to the test. Anyway, here is a small photo collection featuring our family in recent spring outings. Just click on the image below.

Zdaję sobie sprawę z tego, że nasze bożonarodzeniowe życzenia zbyt długo znajdowały się na szczycie aktualności rodzinnych. Po prostu mieliśmy w tym roku baaaaaardzo dłuuuuuuuugą zimę i sprawy się nieco opóźniły. Cały czas zimno, mokro i ciemno, że w zasadzie nie było o czym pisać, ani co fotografować. Co prawa dla zdolnego fotoamatora, czy natchnionego pisarza pojęcie złej pogody nie powinno istnieć, ale dla mnie jest ono niestety dość realne. Na szczęście ostatnio powiało w końcu trochę wiosną, co zachęciło nas do poszukiwania przygody w lokalnych parkach i ogrodach botanicznych. Nasi milusińscy mogli tym sposobem spożytkować część swojej (wydawałoby się niespożytej) energii, nacieszyć się widokiem budzącej się do życia natury, a jednocześnie przetestować pralkę, gdyż błotka jest ciągle pod dostatkiem w tym kraju. Zapraszam zatem do oglądania krótkiego wiosennego fotoreportażu z ostatnich kilku tygodni. Wystarczy kliknąć na poniższe zdjęcie.

Wiosna 2009 / Spring 2009